blog · ceny wprost · 27 stycznia 2026 · 5 min czytania
Freelancer, klasyczny software house czy akcelerator? Mapa dróg do własnej aplikacji
Każda droga do aplikacji ma swój profil ryzyka. Zamiast udawać, że nasza jest jedyna, rozkładamy wszystkie na stole, z liczbami, które sami podajemy klientom.
Cztery ścieżki w skrócie
- Freelancer (80–150 zł/h) – najniższa stawka, najwyższa wariancja: liczy się iloczyn stawki i godzin, a liczba godzin bywa loterią. Ryzyko: znika razem z terminem.
- Klasyczny software house (projekt) – 150–300 tys. zł i 3–6 miesięcy; zanim ruszy kod, mijają tygodnie wycen i warsztatów. Solidne przy dużej skali, ciężkie przy walidacji pomysłu.
- Etat (25–35 tys. zł/mies.) – sensowny, gdy pracy jest na lata; boli, gdy po MVP zostaje pusty sprint i pełna lista płac.
- Akcelerator godzinowy (my) – 600 zł netto/h, start w 24 h, saldo i log w panelu, stop w każdej chwili. MVP 30 h = 18 000 zł netto.
Jak wybrać bez ideologii
Kryterium nie jest „kto najtańszy”, tylko czyj profil ryzyka pasuje do etapu projektu. Walidacja pomysłu i pierwsze wersje potrzebują krótkiej pętli i możliwości wyjścia; dojrzały produkt z roadmapą na lata – stabilnego zespołu (etat albo rozbudowa z nami; kod i tak jest Twój, więc wybór zostaje otwarty).
Pułapka, na którą uważaj wszędzie: koszty wyjścia. Zapytaj każdego wykonawcę, co dokładnie zostaje u Ciebie, gdy współpraca się kończy. Nasza odpowiedź: kod, repozytorium, dokumentacja i pełne prawa – po każdym etapie.
Wolisz liczby na własnym projekcie?
Porównaj z pełnym cennikiem