blog · jak pracujemy · 17 marca 2026 · 4 min czytania
Co po MVP? Druga iteracja bez wyrzucania kodu i bez nowej wyceny
Najlepszy moment projektu przychodzi po MVP: zamiast przekonań masz dane. Użytkownicy klikają nie tam, gdzie planowałeś, proszą o rzecz, której nie było w planach. I to jest dokładnie ten feedback, po który MVP się robi.
Jak wygląda iteracja u nas
- Bez nowej „wyceny projektu” – dokupujesz godziny na saldo (bonus przy większych pakietach działa tak samo) i ustalasz z inżynierem zakres iteracji.
- Bez wyrzucania kodu – MVP było budowane na produkcyjnych standardach, więc wersja 2 to kontynuacja, nie rewrite.
- Z estymatą przed pracą – każda funkcja dostaje szacunek godzin, akceptujesz zanim ruszy.
Jak wybrać, co wchodzi do iteracji
Prosty filtr: co użytkownicy robią, a co tylko mówią. Rzeczy, o które proszą, ale których nie dotykają w danych, potrafią poczekać; wąskie gardła w realnym użyciu – nie. Log z MVP plus 30 minut rozmowy zwykle wystarczą, żeby ułożyć iterację na 10–20 godzin.
Przerwa między iteracjami niczego nie psuje: saldo nie przepada, kod jest Twój, a wrócić można po tygodniu albo po pół roku. Projekt czeka w repozytorium, nie w czyjejś pamięci.
Wolisz liczby na własnym projekcie?
Dokup godziny – cennik